Wiele lokali ma „własne nagłośnienie”. Zwykle są to głośniki sufitowe do muzyki w tle albo zestaw, który pamięta lepsze czasy. Do kolacji wystarczy. Do imprezy, na której ludzie mają tańczyć, już nie. Dlatego zawsze przyjeżdżam z własną techniką i własną ekipą.
Parkiet jako osobna strefa
Nawet jeśli w lokalu nie da się zbudować sceny, ustawiam nagłośnienie i oświetlenie tak, żeby parkiet stał się osobną, zaaranżowaną przestrzenią. Goście wchodzą na niego jak na koncert, a nie jak na wolne miejsce między stolikami. Przy stołach nadal da się rozmawiać.
Współpraca z lokalem
- Uzgodnienia techniczne z managerem lokalu: prąd, dojazd, godziny montażu.
- Scenariusz zgrany z kuchnią: kiedy dania, kiedy tort, kiedy parkiet.
- Rider techniczny, żeby na miejscu nie było niespodzianek.
- Montaż i demontaż w ustalonych godzinach, bez kolizji z obsługą.
Jaka to może być impreza
Urodziny, jubileusz, impreza firmowa, spotkanie przyjaciół, wieczór panieński lub kawalerski. Niezależnie od okazji zasada jest ta sama: scenariusz, dobrze prowadzony mikrofon, muzyka grana na żywo pod salę i technika, za którą odpowiadam w stu procentach.
Chcesz wiedzieć, jak rozpoznać DJ-a, który tylko puszcza muzykę? Przeczytaj 7 pytań, które obnażą amatora.
Najczęstsze pytania
Lokal ma własne nagłośnienie. Czy musicie przywozić swoje?
Tak. Gram wyłącznie na własnej technice, bo tylko wtedy mogę odpowiadać za efekt. Nagłośnienie lokalu zwykle wystarcza do muzyki w tle, ale nie do imprezy tanecznej.
Czy ustalacie szczegóły z managerem lokalu?
Tak. Uzgadniam zasilanie, dojazd, godziny montażu i harmonogram wieczoru z obsługą, żeby organizator nie musiał tego pilnować.
Na jakie imprezy w lokalu przyjeżdżacie?
Na urodziny, jubileusze, imprezy firmowe, wieczory panieńskie i kawalerskie oraz spotkania prywatne w Warszawie i całej Polsce.




